brak oznaczenia

Beskid Niski na rowerze

W Beskidzie Niskim z rowerem byłem po raz drugi. Wcześniej uczestniczyłem w pieszych rajdach po terenie Beskidu Niskiego i narciarskich wycieczkach na biegówkach. Tym razem z Nowego Sącza, przez znane nam świetnie rejony Izb i Bielicznej, później Skwirtnego i Hańczowej, w końcu przez Radocynę, dolinę Wisłoka, Wołowiec i Bartne, przez Gorlice dotarłem do Grybowa. Jak zawsze Beskid Niski zachwycał ciszą, porywał beskidzkim nastrojem i wspomnieniami łemkowskiej kultury.

Zaloguj się, żeby dodać swój czas przejścia!

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię