Czarny szlak rowerowy im. Jana Pawła II, Rudy - Stodoły przez Rybnik

Numer szlaku: 287

Wydaje się, że projektanci Szlaku chcieli wytyczyć go w taki sposób, aby rowerzyści podróżujący jego trasą poznali jak najwięcej ciekawych miejsc w Rybniku i jego okolicach. Trasa ta tworzy pętlę wokół Rybnika, po czym wiedzie do Rud, słynnych z pocysterskiego Zespołu Klasztorno – Pałacowego. Nie brakuje odcinków prowadzących przez tereny zielone, z których najdłuższym jest odcinek pomiędzy Ochojcem a Rudami. Fragment szlaku prowadzi również brzegiem Jeziora Rybnickiego. Trasa w sporej części biegnie przez tereny zabudowane, dając okazję poznania wielu zabytków Rybnika. Niewątpliwym plusem Szlaku jest jego bardzo dobre oznakowanie, co jest zresztą charakterystyczne dla wszystkich rybnickich tras rowerowych. Znaki Szlaku to standardowe znaki trasy rowerowej koloru czarnego. Przejazdy dróg rowerowych przez ulice są dobrze oznakowane, lecz mimo tego, że cykliści mają na takim skrzyżowaniu pierwszeństwo w praktyce taka jazda wiąże się z bardzo dużym ryzykiem potrącenia przez samochód. Warto więc dla własnego bezpieczeństwa zachować szczególną uwagę. Na początku odcinka biegnącym w okolicy torów kolejowych między Stodołami a Rudami szlak jest dość zapiaszczony. Poniżej znajdziecie opis najważniejszych z wartych zobaczenia (czy też zauważenia) miejsc na trasie Szlaku.

Początek trasy to Stodoły, niewielka dzielnica Rybnika położona poniżej zapory Jeziora Rybnickiego. Miejsce startu Szlaku nie jest przypadkowe – w latach 1948-1958 mieszkała tutaj Stefania Wojtyła, nauczycielka w miejscowej szkole. Wielokrotnie odwiedzał ją wtedy bratanek - młody ksiądz Karol Wojtyła, podczas odwiedzin wędrując po rybnickiej ziemi. Dom Pani Stefanii znajduje się tuż obok mostu na Rudzie, poniżej zapory Jeziora Rybnickiego. Tutaj też zaczyna się trasa Szlaku im. Jana Pawła II. Samo Jezioro Rybnickie tak naprawdę jest zbiornikiem zaporowym, powstałym przez przegrodzenie rzeki Rudy, i jest rezerwuarem wody na potrzeby Elektrowni Rybnik. W wyniku zrzutów ciepłych wód w elektrowni zbiornik nigdy nie zamarza, przez co stanowi bardzo dobre środowisko dla rozwoju ryb. Z Jeziorem Rybnickim wiąże się kilka ciekawostek - jedna z nich dotyczy rurociągu prowadzącego jego dnem . Rurociąg ten zbiera przed zbiornikiem wody silnie zasolonej Nacyny i odprowadza je do Rudy tuż pod zaporą. To rozwiązanie chroni przed zasoleniem zbiornika, co byłoby szkodliwe dla instalacji elektrowni.

Trasa prowadzi najpierw w kierunku lasu, po czym przejeżdżamy przez zaporę i docieramy na teren ośrodka sportów wodnych i rekreacji, bardzo popularnego wśród mieszkanek i mieszkańców Rybnika. Następnie ruszamy przez groblę oddzielającą Jezioro Rybnickie od Zalewu Pniowiec, wzdłuż drogi nr 920 wiodącej do Rybnika. Tuż za groblą szlak skręca w prawo, w boczną drogę, po czym po przejechaniu przez niewielkie Chwałęcice i położony za nimi las dojeżdżamy do kolejnej odnogi Jeziora Rybnickiego – Zbiornik Gzel. Ten obfitujący w zbiorniki wodne obszar, położony poza silnym oddziaływaniem człowieka jest szczególnie cenny ze względów przyrodniczych. Najciekawsze fakty dotyczące fauny, flory i siedlisk występujących w okolicach Zbiornika Gzel przybliża ścieżka przyrodniczo – edukacyjna, zaczynająca się obok mostu przecinającego zalew, po prawej stronie drogi. Z mostem skręcamy w lewo w drogę prowadzącą obok leśniczówki.

Po przejechaniu przez kompleks leśny docieramy do Orzepowic, po czym znów wjeżdżamy w las aby po chwili wyjechać na teren dzielnicy Maroko – Nowiny. Trasa prowadzi dalej wzdłuż dwupasmowej ulicy Budowlanych, po czym skręca w ul. Grunwaldzką i zaczyna prowadzić w kierunku centrum Rybnika. Zwróćmy szczególną uwagę podczas przejeżdżania przez ulicę Kotuczą – trasa przecina ją prowadząc dalej prosto, po czym obok sklepu „Żabka”skręca w ul. Raciborską, by już po 200 m skręcić ponownie w ulicę Poprzeczną. Jadąc cały czas w dół uważajmy na znaki – przecinając każdą poprzeczną ulicę skręcamy za każdym razem w prawo, a następnie w pierwszą uliczkę w lewo, aż przejdziemy przez most na rzece Nacyna.

Okrążamy targ i wjeżdżamy na teren Śródmieścia. Po drodze mijamy pochodzący z połowy XIX wieku kościół Parafii Ewangelicko – Augsburskiej w Rybniku. Jest to trzecia świątynia tej parafii – poprzednie dwie pochłonęły pożary. Powstanie pierwszej z nich wiąże się z czasami, kiedy Rybnik dostał się pod panowanie pruskie. W rybnickim zamku utworzono wówczas szpital dla pruskich inwalidów wojennych, którzy przeważnie byli protestantami – stąd też powstała potrzeba utworzenia ewangelickiej parafii. Z pierwszym ewangelickim kościołem związana jest jeszcze jedna ciekawostka – wcześniej pełnił on funkcję sieciarni, czyli miejsca w którym suszono rybackie sieci. Nazwa Rybnik nie jest bowiem przypadkowa – u zarania swoich dziejów był on osadą rybacką, a w dolinie Nacyny i na terenie dzisiejszego Rynku założono liczne stawy hodowlane. W języku czeskim słowo „rybnik” oznacza właśnie staw. Jeśli chcemy zobaczyć rybnicki zamek, musimy skręcić za kościołem ewangelickim w lewo, a potem ponownie w lewo, kiedy dojedziemy do skrzyżowania.

Trasa Szlaku Papieskiego prowadzi nas dalej prosto, obok dawnego kompleksu szpitalnego „Juliusz” przy ulicy Klasztornej. Z jego powstaniem wiąże się osoba słynnego XIX – wiecznego filantropa – Juliusza Rogera, pruskiego lekarza, który po przyjeździe na Śląsk zafascynował się kulturą tych ziem. Pochodzący z połowy XIX wieku szpital, obok którego teraz przejeżdżamy powstał właśnie z jego inicjatywy, a za zasługi doktora Rogera obiekt nazwany został jego imieniem. W skład kompleksu wchodzi szczególnie cenna kaplica św. Juliusza, powstała na planie krzyża greckiego. Znajduje się ona na skrzyżowaniu ulicy Klasztornej z ulicą 3 – go maja. Przy przejeżdżaniu przez to skrzyżowanie zwróćmy szczególną uwagę na samochody, które tym odcinkiem potrafią jechać z dużą prędkością. Bezpośrednie wjechanie na jezdnię może zakończyć się wypadkiem.

Po przejechaniu przez ulicę 3 – go maja jedziemy prosto, przez niewielki skwer – Zieleniec Wieniawskiego. Przed II wojną światową znajdował się tutaj cmentarz żydowski – kirkut. Jedną z pierwszych decyzji hitlerowskiego okupanta było zniszczenie kirkutu. Dokonano tego w 1940 roku, macewy wykorzystując np. do budowy ulic. Trasa Szlaku prowadzi brukowaną ulica w kierunku dworca PKP, po czym skręca w ulicę Kościuszki. Ulicą tą pojedziemy prosto w kierunku Bazyliki Św. Antoniego, po drodze mijając po prawej wczesnomodernistyczny budynek I Liceum Ogólnokształcącego i znajdujący się kilkadziesiąt metrów dalej zespół szkół technicznych, zbudowany w stylu funkcjonalistycznym.

Bazylika Św. Antoniego z Padwy to z pewnością najbardziej rozpoznawalny budynek Rybnika, widoczny z prawie każdego miejsca w mieście. Zawdzięcza to przede wszystkim swojej wysokości – wynosi ona niemalże 100 metrów, co czyni rybnicką bazylikę najwyższą świątynią na Górnym Śląsku. Święty Antoni poza tym, że jest patronem ziemi rybnickiej jest także świętym, do którego kierowane są modlitwy w sprawie osób i rzeczy zaginionych. Oby jak najrzadziej był on naszym patronem podczas wędrówek szlakami. Okrążamy bazylikę od frontu, po czym jedziemy ok. 200 m wzdłuż jej muru i skręcamy w lewo, w ulicę Orzeszkowej. Szlak zaczyna błądzić między zwartą zabudową mieszkalną, zmierzając w kierunku północnym. Na szczęście odcinek ten jest bardzo dobrze oznakowany, i po kilkunastu minutach docieramy do ulicy Gliwickiej, którą zjeżdżamy w dół do ośrodka wypoczynku i rekreacji „Ruda”, po drodze mijając po prawej stronie drogi rybnicki tor żużlowy.

Jesteśmy teraz w dzielnicy Wielopole. Po minięciu bramy ośrodka „Ruda” Szlak im. Jana Pawła II doprowadza nas do ronda, na którym znajduje się skrzyżowanie z niebieską i żółtą trasą rowerową. Jeśli chcemy wracać w kierunku Jeziora Rybnickiego, możemy skręcić teraz w lewo i podążyć za znakami niebieskiej trasy rowerowej. Czarna trasa Szlaku im. Jana Pawła II dalej prowadzi obok pomnika ofiar Marszu Oświęcimskiego – jednego z najtragiczniejszych wydarzeń w tej części Górnego Śląska.

Po przejechaniu przez niewielki mostek na Rudzie zostawiamy w tyle znaki niebieskiej trasy rowerowej, przekraczamy asfaltową szosę i jedziemy prosto, w las. Docieramy do stawu, powstałego przez przegrodzenie Potoku z Kamienia niewielką betonową zaporą. Zwróćmy szczególną uwagę na naszą trasę – Szlak skręca przed zaporą w lewo, w dość wąską, prowadzącą w las ścieżkę. Objeżdżamy zbiornik wodny z lewej i po kilku minutach wyjeżdżamy z lasu na asfaltową drogę. Na wzgórzu po lewej stronie drogi znajduje się najstarszy zabytek drewnianej architektury sakralnej Ziemi Rybnickiej – pochodzący z I połowy XVI wieku kościół pod wezwaniem św. Katarzyny i Matki Boskiej Różańcowej w Wielopolu. W jego wnętrzach znaleźć można polichromie, na których przedstawiono wizerunki orłów piastowskich.

Szlak wprowadza nas znów w las, przez który pojedziemy dłuższa chwilę. Na skrzyżowaniu z niebieską trasą rowerową skręcamy w lewo i zaczynamy podjazd na piaszczyste, porośnięte borem wzgórze, za którym wjeżdżamy na teren Golejowa. Po wyjechaniu z lasu rozciąga się przed nami szeroki widok na dolinę Rudy, Jezioro Rybnickie i Elektrownię Rybnik. Dość stromy zjazd prowadzi nas w stronę centrum Golejowa, lecz po ok. 700 m skręca w prawo w ulicę Wieżową i prowadzi nas w stronę Kalwarii Golejowskiej. Kalwaria ta, powstała z inicjatywy lokalnej społeczności w 1931 roku znajduje się na stoku najwyższego wzniesienia Rybnika – mierzącej 290 m n.p.m. Góry Grzybówki. Jej obszar jest interesujący nie tylko jako miejsce pielgrzymek pątników – stanowi on także przykład ciekawej formy ukształtowania terenu pochodzenia polodowcowego. Góra Grzybówka wchodzi bowiem w skład Kemu Golejowskiego. Kem to pagórek o formie najczęściej zbliżonej do stożka, który powstał z różnorodnych materiałów w wyniku punktowego wytapiania się lodowca. Różnorodność materiałów, z którym zbudowany jest masyw Góry Grzybówki dostrzec można na ścianie byłej żwirowni, znajdującej się wewnątrz wzniesienia, tam gdzie obecnie jest niewielki ośrodek wypoczynku i rozrywki. Na obszarze Kemu Golejowskiego planowane jest utworzenie stanowiska dokumentacyjnego, mającego chronić oraz upowszechniać jego geologiczną wartość.

Ulicą Podgórną zjeżdżamy z Góry Grzybówki, skręcamy na głównej drodze w prawo i zaraz znów w prawo, w ulicę Pszenną, po czym zaczynamy kolejny podjazd. Trasa prowadzi znów do lasu, w którym po ok. 1,5 km skręca w prawo. Kiedy wjedziemy na bezleśny pas ciągnący się pod liniami wysokiego napięcia, zwróćmy szczególną uwagę na znaki szlaku. Kiedy dojedziemy do przeciwległej ściany lasu skręcamy w lewo, w leśną drogę. Po chwili wjeżdżamy na teren najbardziej na północ wysuniętej dzielnicy Rybnika, na terenie której szlak nieco kluczy pomiędzy zabudowaniami domków jednorodzinnych. Dojeżdżamy w końcu do drogi krajowej nr 78 Gliwice - Rybnik i jedziemy prosto, aż do skrzyżowania z trasami rowerowymi - niebieską i żółtą. Tutaj skręcamy w lewo i po chwili znów wjeżdżamy w las. Trasa prowadzi dalej przez Grabownię, przecina niewielki zbiornik – odnogę Jeziora Rybnickiego, po czym docieramy znów do lasu. Jedziemy teraz leśną drogą wzdłuż torów kolejowych, w pobliżu wschodniego brzegu Jeziora Rybnickiego. W okolicy zapory w Stodołach trasa wiedzie piaszczystą drogą, lecz już po chwili jej nawierzchnia zmienia się na bardziej przyjazną rowerzystom. Jedziemy szerokim, płaskim duktem leśnym, kończącym się na skrzyżowaniu, na którym możemy skręcić jedynie w prawo lub w lewo. Wybieramy drugą z tych opcji, przejeżdżamy przez tory kolejowe i po chwili docieramy do miejscowości Rudy.

Tuż przed pierwszymi zabudowaniami należącymi do Rud, po prawej stronie trasy znajduje się Zabytkowa Stacja Kolejki Wąskotorowej. Od kilku lat stacja przechodzi spore zmiany, które bardzo podnoszą jej atrakcyjność dla zwiedzających. Oprócz przejazdów kolejką do pobliskich stacji Stanica lub Paproć można odbyć przejażdżkę drezyną lub obejrzeć zabytkowe wyposażenie taboru kolejki pochodzące z różnych okresów jej działalności (m.in. parowa lokomotywa Las-49). Dzieje kolejki zaczynają się już na początku XIX wieku. Skomunikowała ona Gliwice i Racibórz, a co ważniejsze tworzyła środek transportu dla mieszkańców niewielkich, śródleśnych osad znajdujących się przy jej trasie. Rudy znajdowały się w połowie tej trasy, tutaj więc zdecydowano utworzyć główną stację. Kolejką wąskotorową w Rudach podróżował również ksiądz Karol Wojtyła, przebywający z wizytą u swej ciotki Stefanii. Ostatni pełny kurs między Gliwicami a Raciborzem miał miejsce w 1991 roku. Stacja znajduje się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego.

Ze stacji kolejki ruszamy do Zespołu Klasztorno – Pałacowego, dawnego rudzkiego zakonu cystersów. Przed niewielkim, otoczonym cmentarzem i położonym na wzgórzu kościołem skręcamy w prawo i po chwili przejeżdżamy przez asfaltową szosę i docieramy do pocysterskiego parku. Wjazd jest dość niepozorny, położony na wprost po drugiej stronie szosy. Po przekroczeniu asfaltowej szosy znaki trasy znikają. Park jest urządzony w stylu angielskim – krajobrazowym. W jego wschodniej części znajduje się Zespół Klasztorno – Pałacowy. Klasztor Cystersów w Rudach powstał już w 1258 roku z decyzji Władysława Opolskiego. Cały kompleks budynków swoją obecną formę zawdzięcza przebudowie dokonanej w latach 1680 – 1790. W dwadzieścia lat po jej zakończeniu, w 1810 roku klasztor został przez władze Prus sekularyzowany - jego majątek przeszedł w ręce landgrafa.

Zakon cystersów charakteryzował się ciekawą regułą – mnisi oprócz modlitwy zobowiązani byli do pracy (także fizycznej). Od nich pochodzi słynne”ora et labora” – módl się i pracuj. I faktycznie – efekty pracy cystersów (dukty leśne, stawy, kanały aleje i nie tylko) widoczne są w wielu miejscach ziemi rybnickiej i raciborskiej. Podkreśla się także ich dbałość o przyrodę, czego przykładem może być decyzja rudzkich mnichów o zamknięciu dochodowej huty szkła po tym, jak okazało się, że jej działalność jest szkodliwa dla ludzi i środowiska. Mnisi stawiali też na edukację – w Rudach powstało gimnazjum, a w końcu XVIII wieku jedyne na Górnym Śląsku bezpłatne studium filozoficzno – teologiczne. Nic więc dziwnego, że stanowili inspirację do utworzenia Parku Krajobrazowego Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich.

W Rudach rowerowy Szlak im. Jana Pawła się kończy. Warto zobaczyć jeszcze położony przy drodze wiodącej w kierunku Raciborza Szpitalik doktora Rogera, wielkiego społecznika, a prywatnie miłośnika śląskich pieśni ludowych, którego pamiętamy z historii powstania szpitala „Juliusz” w Rybniku. Nadleśnictwo Rudy wytyczyło także ciekawą rowerową ścieżkę edukacyjną zaczynającą się w północnej części parku. Nie można oczywiście pominąć zwiedzania rozległego parku angielskiego, z malowniczymi zakolami Rudy, czy pełną azalii „wyspę zapachów” - półwysep znajdujący się na stawie parkowym.

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię