brak oznaczenia

Dolomity Tre Crime

     Mój trzeci dzień w Dolomitach, w zasadzie ostatni, kolejne dzien to autokarowa wycieczka do Cortiny d'Ampezzo i zalamanie pogody, które uziemiło nas w dolinach. Jednak był to najfajniejszy dzie wyprawy. Długość  17km pokonaliśmy w czasie 8:20, gdybym jednak  odliczył wszytskie postoje przerwy na fotografowanie :D

    Rozpoczeliśmy w kawalek za Mosso szlakiem 102, kawałek drogą, poźniej w zdłuż strumyka, Zaczynamy na wysokości 1440m, najwyższy punkt to ok. 2460m więc mamy przewyższenia 1000m, który osiągamy po 9 km. "Na sczycie" czekana na nas schornisko Rif Locatelli-S.Innerkofler (nocleg 30 euro) oraz bardzo fajne widoki: pierwszy to standart z Dolomitów "Trzy Siostry" :), chwilę przed schroniskiem: jeziora dei Piani oraz góra Torre di Trobin (2617m)  przypominająca ser :) - w czasie I wojny światowej były tam pozycje obrone a zaopatrzenie dostarczano po kilkudziesięciometrowych drabinach,  którymi dziś prowadzi szlak na szczyt.  Pod odpoczynku i sesji foto przy schronisku ruszamy szlakiem nr 105, przechodziny przez masywy wapienne na ktorych widać pozostałości po wojnie (schrony i okopu wydrążone w wapieniu). Na końcu górskiej częsci szlaku ( w zasadzie to już w dolinie) czekana na nas schronisko Rif. Tre Scarperi (piwo i ciasto 7 euro),  dalej możemy iść drogą asfaltową lub scieżka (szlak) .Dochodzimy do przystanku i busem dojeżdżamy do drogi głównej i parkingu samochodowego.

          Jako ciekawostkę powiem, że tam na szlakach bardzo duzo ludzi chodzi z psami :D, u nas w TPN jest to zabronione :).

          W Dolomitach jest bardzo dobrze rozwinięta sieć połączeń, nie wszędzie wjedziemy samochodem, ale od  parkingu  ostanie 5-8km często asflatem  możemy  pokonać busem  (w sezonie). Góry bardzo fajne, kosodrzewina rosnie do wyskoności ok 2200m - widokówi ciut wyżej  ;). Chciałbym tam wrócić bo to co widziaem i przeszedłem to ułamek wszystkiego.

Zaloguj się, żeby dodać swój czas przejścia!

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię