brak oznaczenia

Jeziorka ( zwałkowa ): Piaseczno → Konstancin-Jeziorna

Spływ JEZIORKĄ z Piaseczna do Konstancina-Jeziornej

  • dystans: 10 km
  • czas przepłynięcia: 4-5h
  • ogólna charakterystyka:
trasa łatwa, nadzwyczaj uciążliwa, liczne zatory i przeszkody (powalone drzewa), 1 przenoska stała (jaz, który w naszym przypadku był otwarty)
  • opis:
Szlak Jeziorki to mało znany, malowniczy i bardzo urozmaicony odcinek jednego z nielicznych dopływów Wisły w rejonie Warszawy. My postanowiliśmy spłynąć nim we wrześniu do Konstancina przemierzając bezproblemowo (jak nam się na początku zdawało)  10 km w otoczeniu pałaców warszawskich bogaczy.

Na ogół Jeziorkę zalicza się do kategorii przyjemnych, weekendowych szlaków rodzinnych. Rzeka jednak zmienia diametralnie swoje oblicze, jeśli tylko postanowimy wybrać się nią w okresie małych opadów. Poziom 1,5 metra na wodowskazie jest wartością bliską granicznej, poniżej której właściwie ciężko mówić  o spływie. Sytuacja była wyjątkowa, bo dodatkowym problemem były powalone po letnich wichurach liczne drzewa. Jeziorka staje się wówczas szlakiem zwałkowym. Co to w praktyce oznacza?

Spływ rozpoczynamy przy moście w Piasecznie. Tuż niedaleko dopływamy do pierwszej przeszkody, bynajmniej nie ostatniej. Tak będzie prawie do końca. Przez pierwszą część trasy powalone drzewa albo uniemożliwiają nam przepłynięcie – zmuszając do obnoski, albo ją utrudniają – dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa zabawa. Ku uciesze niektórych kajakarzy Jeziorka staje się prawdziwym poligonem. Dyscyplinę, którą wówczas można potrenować zwie się niekiedy kajakarstwem zwałkowym.

Po więcej informacji na pewno warto  zajrzeć na www.logjams.pl – stronie w pełni poświęconej zwałkersom ;)

Mała uwaga. Na trasie znajduje się śluza, która w momencie naszego spływu była nieczynna. Wówczas byliśmy  ją w stanie przepłynąć, jednak w normalnych warunkach należy liczyć się z przenoską.

Druga część (a właściwie koniec) szlaku rozpoczyna się w momencie, w którym rzeka wpływa na teren parku zdrojowego w Konstancienie-Jeziornej. Tu możemy w końcu odetchnąć z ulgą. Nie czekają na nas już żadne trudniejsze przeszkody. Mijając przepiękne pałace, tężnię, zakochane pary oraz kuracjuszy zmierzamy powoli do naszego celu.

Pod koniec trzeba zachować pewną ostrożność i spróbować, jeśli mamy z tym problem, przywołać nasz instynkt samozachowawczy. Chodzi  tu o jaz w Konstancinie. Wygląda niegroźnie, ale trzymajcie się o tej porze od niej z daleka, jeśli nie chcecie zmierzyć się z 3 metrowym uskokiem. My na prawo od jazu wpływamy w spokojną zatoczkę, gdzie przeprowadzamy desant. Tuż obok znajduje się dawny budynek papierni, w którym mieści się centrum handlowe. Po wyczerpującej (a z pewnością taka będzie!) przeprawie warto tam się czymś posilić.

Warto dodać, że szlak może być częścią dłuższego spływu Wisłą. Po przenosce przez śluzę i most drogowy w Konstancinie, trasę możemy kontynuować, spływając jeszcze ok. 8 km aż do ujścia z Wisłą. Jednak Jeziorka na całym odcinku za śluzą do samego ujścia jest mocno obwałowana i przez to pozbawiona uroków górnego biegu rzeki.

Jeziorkę polecamy przede wszystkim do weekendowego wypadu kajakowego. Wszelkie informacje na temat wypożyczenia i transportu kajaków znajdziecie na kajakwstolicy.pl

Zaloguj się, żeby dodać swój czas przejścia!

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię