Trakt Reitzensteinów

Numer szlaku: 190

Trakt wziął swoją nazwę od niemieckiego rodu Reitzensteinów, ostatnich właścicieli pawłowickich okolic. Wiedzie przez malownicze, pagórkowate obszary położone wokoło doliny niewielkiej rzeki Pielgrzymówki, a jego trasa tworzy pętlę rozpoczynającą i kończącą się obok Urzędu Gminy w Pawłowicach. Poza niedługim fragmentem Traktu przecinającym Las Kuziok jedziemy gładkim asfaltem, nadającym się dla rowerów szosowych. Z trasy podziwiać można znakomite widoki obejmując polskie i czeskie Beskidy, a jej przeważająca część prowadzi bocznymi, spokojnymi drogami. Wszystkie te elementy, w połączeniu z skomunikowaniem z innymi trasami rowerowymi i bardzo dobrym oznakowaniem czynią Trakt Reitzensteinów godną polecenia propozycją dla rowerzystów w każdym wieku.

W centrum Pawłowic (gdzie Trakt rozpoczyna i kończy swój bieg) warto zatrzymać się w położonym obok kościoła św. Jana Chrzciciela Parku ks. prof. Stanisława Pisarka, odnowionym niedawno przez władze gminy. Znajdziemy w nim pochodzący z czasów zaborów słup graniczny, rozdzielający dawniej tereny należące do Cesarstwa Austriackiego i Prus. Granica ta przebiegała przez południową część dzisiejszej gminy Pawłowice, i była inspiracją do wytyczenia innej trasy rowerowej zaczynającej się w Pawłowicach – Traktu Cesarsko–Pruskiego. Ziemie pawłowickie, zanim przeszły w skład dóbr Reitzensteinów należały do innych szlacheckich rodów. Jednym z nich był ród Pawłowskich, któremu Pawłowice zawdzięczają swój herb, a także XVI – wieczny parafialny kościół św. Jana Chrzciciela. Kościół ten, niemal całkowicie zburzony podczas II wojny światowej zawiera pamiątkę po swoim fundatorze, najsłynniejszym przedstawicielu rodu Pawłowskich – Stanisławie, pełniącym w XVI wieku funkcję biskupa ołomunieckiego. Jest to jego herb widniejący na kościelnej wieży, pod zegarem.Z centrum Pawłowic Trakt Reitzensteinów zmierza ulicą Zjednoczenia w kierunku południowym, mijając po drodze zabudowania zespołu dworskiego i otaczającego go parku. W parku tym położona była główna siedziba rodu Reitzensteinów – wybudowany w XVIII wieku barokowy pałac, całkowicie zniszczony w wyniku działań wojennych w 1945 roku. Ciekawostką jest fakt, że władze Pawłowic zamierzają podjąć próbę odbudowania pałacu na podstawie nielicznych zachowanych do dziś zdjęć i innych materiałów archiwalnych.

Jadąc dalej, po przejechaniu pod mostem kolejowym skręcamy w prawo, w ulicę Stawową. Po kilku minutach docieramy do Lasu Kuziok, na granicy którego Trakt rozdziela się – tutaj bowiem rozpoczyna się właściwa pętla tej trasy. Przejazd przez Las Kuziok prowadzi utwardzonymi drogami leśnymi, które miejscami są jednak wyboiste. Wjeżdżamy na moment na teren Bzia wchodzącego w skład Jastrzębia-Zdroju, po czym skręcamy w lewo i zmierzamy w kierunku Pielgrzymowic. Z lasem przejeżdżamy przez pagórkowate, bogate widokowo przysiółki Węgry i Szyrówka, z których podziwiać możemy czeskie Beskidy Śląsko-Morawskie z dominującym w tym paśmie charakterystycznym szczytem Łysej Góry.

W Pielgrzymowicach - następnej miejscowości na trasie Traktu - zobaczyć można dwór Reitzensteinów, wybudowany na początku XX wieku i zachowany w dziś bardzo dobrym stanie. Władze polskie po przejęciu majątku rodu Reitzensteinów w 1945 roku utworzyły w dworze szkołę, funkcjonującą aż do 1996 roku. Niestety, dwór jest własnością prywatną i jego zwiedzanie nie jest możliwe. Dzisiejsza, położona tuż obok szkoła podstawowa nosi imię Karola Miarki, najsłynniejszego mieszkańca Pielgrzymowic. To właśnie w tej wsi urodził się i nauczał w miejscowej szkole znany górnośląski działacz społeczny, wielokrotnie prześladowany za swoją propolską działalność. Inną atrakcją Pielgrzymowic jest położony w centrum wsi drewniany kościół św. Katarzyny. Aby do niego dotrzeć trzeba nieco zboczyć z trasy Traktu Reitzensteinów w centrum miejscowości - kiedy podczas przejazdu odcinkiem prowadzącym wśród stawów hodowlanych spojrzymy w lewo, zobaczymy jego wieżę ukrytą pośród koron drzew. Obiekt ten wpisany jest do rejestru zabytków, a ponadto znajduje się na Szlaku Architektury Drewnianej województwa śląskiego, w pętli pszczyńskiej. Świątynia w obecnym kształcie zostałą wybudowana w latach 1674-75, lecz początki parafii w Pielgrzymowickiej sięgają dużo wcześniejszych, średniowiecznych czasów.

Po opuszczeniu centrum Pielgrzymowic Trakt wspina się na zbocza doliny Pielgrzymówki, a następnie po przecięciu jej zmierza w kierunku Jarząbkowic. O ile najbardziej charakterystycznym widokiem dla Pielgrzymowic były położone wzdłuż Pielgrzymówki stawy hodowlane, tak dla Jarząbkowic typowe są długie zadrzewione aleje, prowadzące w pobliżu kompleksów leśnych. Podobnie jak wcześniej, przejazdowi towarzyszą szerokie widoki na Beskidy – tym razem jest to położone po polskiej stronie pasmo Beskidu Śląskiego. Z Jarząbkowic docieramy do Golasowic, kolejnej miejscowości należącej do gminy Pawłowice, i Lasu Kuziok, gdzie kończy się pętla Traktu Reitzensteinów. Tą samą co na początku drogą docieramy do centrum Pawłowic.

Użytkownicy piszą... (Dodaj)

  1. hons

    Świetny szlak! Zróżnicowany, bogaty w piękne widoki, jak i kilka zabytków, niezbyt trudny, a przede wszystkim świetnie oznakowany. Zupełnie nie trzeba mieć mapy ani GPSa, gmina Pawłowice (ku mojemu zaskoczeniu) wykonała kawał dobrej roboty. Co chwila są tabliczki (lub lub namalowane na drzewach znaki) informujące nie tylko o tym, że jedziemy czerwonym szlakiem, ale także podające odległości do następnych punktów na trasie (w obu stronach, w zależności od tego, gdzie się zaczęło szlak). Gminy wiejskie z reguły nie mają wielu pieniędzy, a nawet jeśli mają, to niekoniecznie chcą je przeznaczać na dokładne oznaczanie szlaków rowerowych. Pawłowice jednak zrobiły inaczej i efekt tego jest świetny (w porównaniu np. do bogatego Jastrzębia-Zdroju, które to miasto znacznie słabiej oznakowało swój żółty szlak do Zebrzydowic). Duży plus także dla surowego, który świetnie opisał cały szlak. Miło się czytało na postojach:) Mam jednak małą uwagę, a mianowicie na mapce nie ma zaznaczonego kościoła św. Katarzyny, a można by to było zrobić, tak jak to zrobiłeś np. w przypadku kościoła w Marklowicach Dolnych na mapce żółtego szlaku z Jastrzębia-Zdroju do Zebrzydowic. Fakt, kościół nie jest dokładnie na szlaku (zupełnie nie rozumiem dlaczego, jest to w końcu ważny dla całej gminy zabytek, a nawet dla województwa śląskiego), ale można by go było dodać jako osobny punkt. Na domyślnej mapie w serwisie, nawet go nie widać...Dopiero zmiana na drogową ujawnia jego lokalizację. Druga moja uwaga także dotyczy tego obiektu, ale już tekstu. Myślę, że warto byłoby dodać informację, iż kościół ten jest na szlaku architektury drewnianej województwa śląskiego. I tylko tyle. Pozdrawiam!

  2. surowy

    Wielkie dzięki za komentarz i cenną radę:) Położenie kościoła św. Katarzyny jest już naniesione na trasę, dzięki czemu nikt nie przegapi tego cennego zabytku.

    Ja również byłem zdziwiony jak ciekawie wytyczono tą trasę, moim zdaniem najlepszą w gminie Pawłowice. Polecam także Trakt Cesarsko-Pruski, biegnący z Pawłowic do Strumienia, najlepiej w dobrą pogodę, bo podczas deszczowych dni jego fragment prowadzący przez dawną graniczną groblę może być dość śliski.

  3. hons

    Też myślę, o przejechaniu polecanego szlaku, ale faktycznie pogoda musi być dobra, a niestety najbliższe dni będą ciągle deszczowe, a po nich trzeba odczekać, aż woda wsiąknie w ziemię... Ja wczoraj z kolei jechałem połową trasy EuroVelo R4 do Chałupek, a potem czeską trasą 6257 cały czas na wschód aż do mostu (przez Dolne Lutynie, Wierzniowice, Dziećmarowice) a potem trasą 6258 od mostu przez Zawadę i z powrotem do Polski na trasę R4. Fantastyczna trasa 6257 szczególnie odcinek na północ od elektrowni węglowej (największej w Czechach), gdzie jedzie się prawie cały czas przez las albo obok lasu, po drodze nie mijając nawet ani jednego budynku. Znacznie przyjemniejszy dojazd do Bogumina czy też Chałupek niż po drugiej stronie Olzy, czyli po polskiej stronie. Chętnie bym opisał i powrzucał zdjęcia, ale nie wiem jak to można zrobić, jeśli nie mam GPS-u i pliku GPX, a chyba on jest potrzebny, aby stworzyć szlak na tej stronie.

  4. sebleg

    Trakt Cesarsko-Pruski jechałem zaraz po deszczu i nie było żadnych problemów , ścieżka biegnąca groblą jest osłonięta w większości drzewami .

  5. hons

    Zdjęcia z trasy

    • Słup graniczny w parku w Pawłowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Park im. ks. prof. Stanisława Pisarka w Pawłowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Kościół św. Katarzyny w Pielgrzymowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Kościół św. Katarzyny w Pielgrzymowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Grobowiec członków rodziny Reitzensteinów przy kościele w Pawłowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Staw Kleszczowiec w Pielgrzymowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • staw Kaprowiec w Pielgrzymowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Nagrobek Karola von Reitzenstein - ostatniego właściciela majątku w Pielgrzymowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Kościół pw. św. Jana Chrzciciela - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Staw Myślonka w Pawłowicach - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
    • Początek szlaku przy Urzędzie Gminy w Pawłowicach. Także początek dwóch innych tras rowerowych: czarnego (Trakt Czarnego Skarbu) i niebieskiego (Plessówka) - User reviews: hons about Trakt Reitzensteinów
  6. hons

    Trasa jest widoczna i dostępna na tym portalu:

    http://www.opencyclemap.org/

  7. hons

    Dziś jechałem po części tym szlakiem oraz Traktem Cesarsko-Pruskim i niebieską trasą nr 279 (jastrzębie-Zdrój - Strumień) i na wszystkich z nich były widoczne nowiutkie oznakowania malowane farbami. Te nowe znakowanie jest tylko w obrębie gminy Pawłowice, tak więc sugeruje to, że to działanie było ich inicjatywą. Trzeba jednak przyznać, że było to dosyć zaskakujące, ponieważ już istniejące oznakowanie farbami było bardzo dobrej jakości. Jak widać gmina Pawłowice chucha na zimne i zawczasu odnawia malowanie. Duże brawa i uznanie za to:) Inne gminy powinny brać przykład... Można stwierdzić, że obecne nowe oznakowanie tras w terenie jest naprawdę świetne i spokojnie można je przejechać bez żadnej mapy.

  8. mariomarini

    Szlak super. Jechałem z Jastrzębia Zdroju (Zofiówki) do Pawłowic pod Urząd Gminy. Z Zofiówki wkoło kopalni na ul. Pszczyńską, potem główną drogą aż do samych Pawłowic. Dalej już szlakiem rowerowym aż do Urzędu Gminy w Pawłowicach. Do Jastrzębia oczywiście ul. Pszczyńską do kopalni Zofiówka, w koło kopalni i do domu. Trasa bardzo fajna i zróżnicowana. Z górki pod górkę. Asfalt, drogi gruntowe i droga kamienista. Świetne punkty odpoczynkowe. Oznakowanie trasy na szóstkę z plusem. Przed wyjazdem popisałem sobie nazwy ulic którymi miała przebiegać trasa. Niepotrzebnie. Bez mapy na pewno się nie zgubisz. Całość trasy zajęła mi 3 godziny i 30 minut. Cały dystans to 54 km. Oczywiście z domu do domu. Pogoda trochę deszczowa, ale płaszczyk przeciwdeszczowy i po problemie. Bardzo wszystkim polecam. Przy następnej wycieczce dodam kilka fotek.

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię