Wycieczka z OW Savana na Kotarz i powrót Doliną Hołcyny.

Trasa zajmuje ok 4h marszu (11km).Z terenu Ośrodka Wypoczynkowego Savana, za Brdami, dochodzimy do wyciągu orczykowego „Jawornik”, po którego przęsłami prowadzi leśna droga. Z wyciągu narciarskiego rozciągają się znakomite widoki na Dolinę Brennicy i centrum Brennej. Wart uwagi jest sąsiedni grzbiet Starego Gronia stromo opadający ku dolinie Hołcyny i centrum Brennej. Od wyciągu ku górze odchodzi wyraźnie widoczna leśna droga, w którą wchodzimy trzymając się głównego jej biegu – nigdzie nie zbaczając w węższe i bardziej zarośnięte boczne dróżki.

Po około 30 minutach docieramy do siatkowego ogrodzenia przy drodze na stromym już stoku Małego Kotarza (806 m n.p.m.). Znajduje się w tym miejscu obszar chronionych lasów, gdzie leśnicy i naukowcy obserwują w jaki sposób zmienia się beskidzki las bez ingerencji człowieka. Zaraz za lasem trzymamy się głównej drogi i kierujemy się prosto do góry. Za naszymi plecami pojawia się już piękny widok na Pasmo Szyndzielni, Klimczoka i Błatniej. Na pierwszym planie doskonale widoczny jest płaski grzbiet Błatniej wraz ze szczytową halą. Godzinę wędrówki zajmuje dojście na grzbiet Małego Kotarza (809 m n.p.m.), skąd do właściwego wierzchołka już tylko 5 minut spaceru (ok. 200 m). Szczyt jest zalesiony, ale mimo to można z niego podziwiać panoramę grzbietów nad prawym brzegiem Brennicy, a także – przy dobrej widoczności – góry Beskidu Małego widoczne za Przełęczą Karkoszczonka (729 m n.p.m.).

Z wierzchołka Małego Kotarza kierujemy się na południe słabo widoczną leśną drogą. Do dolnej części dawnej Hali Jaworowej (dzisiaj zwanej Halą Mały Kotarz) dojdziemy krążąc między borówczyskami, buczyną karpacką i młodymi brzózkami. Do drogi wiodącej przez halę najlepiej dojść wzdłuż płotu ostatniego domku letniskowego. Zdecydowanie warta uwagi jest zachodnia panorama grzbietu granicznego Pasma Stożka i Czantorii, a także piętrzącego się nad nim czeskiego Beskidu Śląsko-Morawskiego z Łysą Górą (cz. Lysá hora, 1324 m n.p.m.) na czele. Główną polną drogą przecinającą halę kierujemy się w lewo (do góry) i przez las dochodzimy do właściwej Hali Jaworowej. Na właściwą Halę Jaworową skręcamy w prawo w miejscu, gdzie leśna droga ociera się o halę. Dalej wędrujemy polną drogą przecinającą Halę Jaworową. Po prawej stronie mamy widoki w kierunku zachodnim, a po lewej – na Pasmo Szyndzielni, Klimczoka i Błatniej oraz na masyw Skrzycznego (1257 m n.p.m.). Na końcu Hali Jaworowej idziemy szeroką drogą w las lekko do góry, którą w kilka minut dotrzemy na wierzchołek Kotarza (964 m n.p.m.).

Po około dwóch godzinach wędrówki od Ośrodka Wypoczynkowego Savana docieramy na szczyt Kotarza, który jest początkowym punktem tzw. Beskidu Węgierskiego. Jest to bowiem potoczna nazwa dla dość wyrównanego (ok. 900 m n.p.m.) grzbietu między Kotarzem na południowym-zachodzie a Beskidkiem na północnym-wschodzie, którego stoki od strony Brennej pokrywało wiele niewielkich polan i hal wypasowych będących dawniej wraz z bukowymi lasami częścią wielkiego "węgierskiego" sałasza.  Z Kotarza kierujemy się na południowy-zachód (na prawo w dół) czerwonym szlakiem w kierunku Przeł. Salmopolskiej.Nie trzymamy się jednak długo szlaku czerwonego, bowiem po kilku minutach schodzenia w dół skręcamy w prawo na szlak niebieski (informacja: Brenna Centrum przez Dolinę Hołcyny -  1:00 godz.). Jest to chyba najbardziej urokliwy leśny fragment tej wycieczki. Szlak niebieski przechodzi tutaj przez rumowisko i rozpadliny skalne na zachodnich stokach Kotarza. Potężne głazy w bukowo-świerkowym lesie robią imponujące wrażenie, a wąską dróżka wijąca się między nimi posiada swój wyjątkowy klimat. Pokonując dwa parowy wychodzimy ponownie na Halę Jaworową. Warto tutaj zwrócić uwagę na fakt, że nowa droga przecina halę i niebieski szlak, który przechodzi przez drogę prosto na słabo wydeptaną dróżkę. Las mamy po lewej stronie (za nim nową drogę równoległą do szlaku), po prawej stronie halę i opuszczone budynki letniskowe. Na dole hali skręcamy w lewo w szeroką leśną drogę i de facto zaczynamy szybko tracić wysokość.

Szlak jest dobrze oznakowany, lecz należy zachować ostrożność, ponieważ szeroka leśna droga nie pokrywa się dokładnie z przebiegiem szlaku, który kilkakrotnie zbacza z niej. Tak jest na 7 kilometrze naszej trasy, kiedy to szlak skręca w lewo w węższą stromą drogę, a oznakowanie nie rzuca się w oczy. Szlak wchodzi w tym miejscu w piękną kwaśną buczynę karpacką, gdzie ściółkę stanowią przede wszystkim stare brązowe liście, podszyt niemal nie istnieje, a my możemy podziwiać wysokie dorodne buki. Około 8-go kilometra, droga leśna przechodzi w asfaltową ulicę Kotarz zabudowaną przede wszystkim domkami letniskowymi. Przy tej rzadko uczęszczanej drodze rośnie masa ostrężyn oraz malin, więc latem dodatkowo wędrówkę będzie nam umilać leśna owocowa „stołówka”.

Na wyraźnym skrzyżowaniu dochodzimy do dna Doliny Hołcyny. Skręcamy tutaj w prawo (w dół) obok drewnianej ławeczki. Potok Hołcyna leniwie krąży tu piaskowcowymi korytarzami w wąskim korycie leśnym. W skali całej Brennej jest unikatowe zjawisko, ponieważ w większości rzeki i potoki posiadają na brzegach kamieńce. Interesującym miejscem w Dolinie Hołcyny jest zapora wodna zwana zatoką. Jest to sztuczne spiętrzenie wody, które w korycie Hołcyny utworzyło swoisty staw, w którym można popływać na rowerach wodnych. Nad taflą wody malowniczo rozłożony jest zespół kilku zabytkowych drewnianych breńskich chałup z jednym z najstarszych breńskich domów liczącym wiele ponad sto lat.

Przed mostem nad Brennicą u wylotu Doliny Hołcyny skręcamy w prawo na ul. Jawornik. Wycieczkę kończymy na terenie Ośrodka Wypoczynkowego Savana. 

Zaloguj się, żeby dodać swój czas przejścia!

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię