Zielony szlak pieszy ze Schroniska PTTK na Równicy do Schroniska PTTK na Błatniej (fragment z Brennej do Schroniska PTTK na Błatniej)

Opisywany fragment zielonego szlaku to jeden z dwóch szlaków prowadzących z centrum Brennej na grzbiet niewielkiego pasma Błatniej (zwanej czasem Błotnym). Druga alternatywa – czarny szlak rozpoczynający się obok Urzędu Gminy jest nieco krótszy, ale bardziej wymagający i po około 35 minutach łączy się z opisywanym poniżej szlakiem zielonym.

Wycieczka pasmem Błatniej w stronę Klimczoka jest znakomitą opcją na jednodniowy wypad w Beskid Śląski - tym bardziej, że w sezonie dotarcie do Brennej jest mniej problematyczne niż dojazd np. do Wisły. Z Klimczoka zejść można do Brennej Bukowej przez Przełęcz Karkoszczonkę lub zejść do Bielska – Białej czy Szczyrku. Okoliczne góry nie są też tak intensywnie zagospodarowane turystycznie jak choćby Równica czy Czantoria.

Równolegle do opisywanego szlaku biegnie szlak narciarski, oznaczony tym samym, zielonym kolorem. Przed szczytem Błatniej znajduje się Ranczo”, w którym można wypożyczyć konie. Jest to jeden z dwóch ośrodków jazdy konnej w Brennej – chyba nie przypadkiem, bo właśnie w Brennej rozpoczyna się Transbeskidzki Szlak Konny, kończący się aż w Wołosatym. Czas podjeścia z Brennej do Schroniska PTTK na Błatniej to 2 godziny, w przeciwną stronę – 1 godz.

Szlak rozpoczyna się w okolicy Schronisk PTTK „Na Równicy” i w ok. 1 godz. 15 minut sprowadza nas do doliny Leśnicy, należącej do gminy Brenna. Po dotarciu do głównej gminnej drogi – ul. Wyzwolenia skręcamy w lewo, w kierunku centrum miejscowości. Nie docieramy jednak do niego, gdyż tuż za mostem na Brennicy szlak skręca w lewo, w ulicę Jatny. Oznakowanie tego skrętu jest nieco nieczytelne – na jednym z drzew w rosnących przy lewej krawędzi jezdni widoczny jest jednak znak szlaku. Skrzyżowanie to znajduje się na jednym ze zdjęć dołączonych do szlaku. Po kilkunastu metrach skręcamy w prawo w ulicę J. Madzi i rozpoczynamy podejście. Szlak wiedzie uparcie pod górę, początkowo drogą biegnącą między polami, by po ok. 30 minutach wspinaczki wprowadzić nas w zacieniony las. Przed nami jeszcze ok. 45 minut podejścia. Zwróćmy uwagę na znaki, na jednym ze skrzyżowań szlak skręca ostro w prawo (zdjęcie znajdziecie pod opisem szlaku).

Kiedy dotrzemy na polanę, a obok szlaku pojawią się niewielkie białe kapliczki to znak, że prowadzący pod górę fragment szlaku za niedługo się skończy. Uwaga: droga wiodąca wzdłuż kapliczek odbija w lewo, pod górę, gdy tymczasem szlak wiedzie bardziej prosto i łagodniej wspina się trawersując zbocze wzniesienia Wielka Cisowa (878 m n.p.m.). Nazwa wskazuje na to, że w okolicach mogły rosnąć niegdyś cisy, nie jest to jednak informacja pewna, wiadomo natomiast, że na Wielkiej Cisowej powstała pierwsza w Brennej hala pasterska. Krótki odcinek przez wysoki świerkowy bór kończy się na długiej, grzbietowej polanie, na której najprawdopodobniej ujrzymy pasące się konie. Do naszego szlaku dołączają się biegnące ze szczytu Wielkiej Cisowej znaki szlaku czerwonego. Niemal tuż po wyjściu z lasu obok szlak pojawia się tajemnicza kamienno – betonowa budowla z obeliskiem i ustawionym krzyżem. To pomnik, który niegdyś upamiętniał śmierć, którą ponieśli funkcjonariusze MO i UB w toczących się w tym miejscu w maju 1946 roku walkach z oddziałem NSZ – największego, liczącego sobie kilkuset członków ugrupowania niepodległościowego na Śląsku Cieszyńskim.

Wspomniane wcześniej konie, które z dużym prawdopodobieństwem spotkamy na polanie za Wielką Cisową należą do położonego nieco dalej „Rancza” na Błatniej. Za raczej niewygórowaną opłatą można wynająć tutaj konia lub wziąć pierwsze lekcje nauki jazdy na wierzchowcu, a także przenocować i posilić się. Za „Ranczem” szlak zaczyna prowadzić łagodnie w górę, w kierunku położonego na wysokości 891 m n.p.m. Schroniska PTTK na Błatniej. Jego początki sięgają lat 20 – tych XX wieku i niemieckiej organizacji „Naturfreunde”, pierwszego właściciela obiektu. W cztery lata po jego wybudowaniu Polskie Towarzystwo Tatrzańskie wykupiło obok niego parcelę, aby wybudować swoje schronisko, budowa jedak nie doszła do skutku, a PTT po 1945 roku zostało właścicielem niemieckiego schroniska na Błatniej, niestety w zrujnowanego przez wojska niemieckie.

Przy schronisku kończy się zielony szlak turystyczny, a w dalszą drogę wyruszyć możemy pasmem Błatniej w kierunku Klimczoka (znaki żółte) lub do Jaworza (znaki żółte) czy Wapienicy (znaki niebieskie).

Użytkownicy piszą... (Dodaj)

  1. artur_pytel
  2. kamil_zimon

    calkiem fajny szlakkupa kamieni liści ale ogolnie to spoko

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię