Niebieski szlak Więcbork (PKP) - Witosław (PKS)

Numer szlaku: KP-4024-n

Szlak im. S. ŁabędzińskiegoWitosław-Orle-Rościmin-Czarmuń-Runowo Krajeńskie-Więcbork

Środek transportu: rower górski, chociaż trekingowy w zupełności wystarczy.

Początek (lub koniec, jak kto woli) przy przystanku PKS w Witosławiu, potem "szybkimi" ścieżkami wzdłuż południowego brzegu jeziora Witosławskiego. W pewnym momencie ścieżka się zagęszcza, a pokrzywy w sezonie są wielkości człowieka (zdj.) Na wysokości miejscowości Orle wyjeżdżamy na pozostałości zespołu parkowego. Ja pojechałem drogą prowadzącą przez most na rzece Orla (bardzo sympatyczna na spływ zwałkowy), chociaż szlak najprawdopodobniej biegnie dalej wzdłuż brzegu jeziora, obok ruin dworu obronnego z XV w. który pokazał mi jakiś czas później kolega przy okazji spływu. Ewentualna rozbieżność dotyczy kilkuset metrów.Przy północno-wschodnim krańcu jeziora skręcamy na zachód polną droga do Rościmina. Tam kawałek asfaltem, niesygnalizowany oznakowaniem skręt wprawo w drogę wzdłuż lasu do miejscowości Czarmuń, gdzie na chwilkę spotykamy żółty szlak.Następna miejscowość Runowo Krajęńskie, gdzie znajduje się kościół wybudowany na początku XVII wieku. Przed kościołem szlak skręca na teren zespołu parkowo-pałacowego, a precyzując ruin tego pałacu (zdj.) Na terenie hotel z restauracją utrzymane w stylu. Przejechać się da, nie licząc przeprawy przez ciek wodny wypływający z jeziorka, bez mostku oczywiście. Można objechać cały teren i wjechać przez główną bramę hotelu od północy.Za Runowem, zbaczając kilkadziesiąt metrów ze szlaku znajduje się kolejny zespół pałacowo-parkowy. Był m.in. rezydencją myśliwską prezydenta Ignacego Mościckiego. Obecnie ktoś to kupił, wyremontował, ogrodził i ma niezłą chatę, z tego co widać przez ogrodzenie.Po spotkaniu z drogą 241 skręcamy w prawo i w nie do końca sprecyzowany oznakowaniem sposób, po przejściu drogi i torów kolejowych, docieramy do południowego brzegu jeziora Więcborskiego, którym to brzegiem jedziemy na wschód aż do plaży. Pozostaje jeszcze wzgórze Św. Katarzyny i docieramy do Więcborka.Gdzie dokładnie kończy się dzisiaj szlak, to w sumie nie wiem, bo ostatni wspólny znak szlaków niebieskiego, zielonego i czarnego jest na murze kościoła. Potem znaków nie ma lub są zamalowane i pojawiają się znowu w okolicach dworca PKP, gdzie znajduje się znak końca/początku. Wg mapy szlaki kończą się w centrum.

Szlak oznakowany dobrze, poza miejscami gdzie oznakowany jest źle. Bez mapy raczej się nie da.

  • pieszo, spacer

Dodaj swoją opinię

Zaloguj się aby dodać opinię