Turystyka rowerowa - szlaki, przewodniki i artykuły

Rowerem wzdłuż Łaby i Haweli. Brandenburgia na weekend

Rowerem wzdłuż Łaby i Haweli. Brandenburgia na weekend

W niewielkim Lenzen nad Łabą wjechaliśmy po raz pierwszy na rowerowy szlak biegnący wzdłuż Łaby i wspomnieliśmy te klimaty, które pamiętaliśmy z kilku dni rowerowej podróży w Dolnej Saksonii wzdłuż Wezery. Rowerzyści pojedynczo, w przyjacielskich i małżeńskich parach, w wycieczkowych grupach, przygotowani do rowerowej podróży pod względem sprzętu i wprawieni kondycyjnie - wszyscy sprawnie pokonywali drogę rowerową Łaby. Nietrudno było nawet o zwierzaki, czasem karnie biegnące przy rowerze, a innym razem wożone w specjalnych przyczepkach. Niektóre rowerowe pary rozmawiały ze sobą przez [...]

Subregion Zachodni - rowerowe Śląskie

Subregion Zachodni - rowerowe Śląskie

Każdy turysta wie, gdzie leżą znane śląskie miasta jak Rybnik, czy Racibórz. Lecz gdy wspominałem o planach wyjazdu do Subregionu Zachodniego, znajomi wyobrażali sobie mnie jadącego na rower gdzieś pod niemiecką granicę. A tymczasem Subregion Zachodni to potoczne określenie Związku Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego z siedzibą w Rybniku. Ciekawego i - wbrew wciąż funkcjonującym, mylnym wyobrażeniom - zielonego i przyjaznego rowerzyście regionu, świetnego na małą, weekendową wyprawę rowerową.

W trzy dni dookoła Bornholmu

W trzy dni dookoła Bornholmu

Ponad 100-kilometrowy rejs statkiem Żeglugi Gdańskiej przenosi polskiego turystę w inną kulturę. Na Bornholmie trudno o wiele znanych nam spraw: trudno o niezadbane obejście wokół domu, o dziurę w jezdni, o niebezpieczeństwo grożące rowerzyście na drodze, nawet o firany w oknach. Bornholm leży tak niedaleko naszego wybrzeża, a jest tak odmienny.

Rowerowe Włochy: Apeniny i Emilia-Romania

Rowerowe Włochy: Apeniny i Emilia-Romania

Planując wyjazd obawiałem się głośnych motocykli, sznureczków kamperów i mnóstwa samochodów osobowych, czekających na możliwość wyprzedzenia wolnego rowerzysty. A tymczasem obecność samochodów na drogach istotnie odczuwaliśmy wyłącznie w centrach miast i na jednym, kilkunastokilometrowym zjeździe drogą regionalną z Apeninów do Parmy. Więcej - ani z zeszłorocznego wyjazdu do Trentino, ani z naszej wcześniejszej wyprawy przez Alpy nie przywieźliśmy tak pozytywnej opinii o włoskich kierowcach. Byliśmy zawsze traktowani wyjątkowo dobrze, wyprzedzani z dużym marginesem bezpieczeństwa, a [...]