Znajkraj - szlaki, przewodniki i artykuły

Alpy Wschodnie na rowerach

Alpy Wschodnie na rowerach

Ciszę i spokój norweskich dróg zastąpił ryk motocyklowych silników, zamiast dzikich noclegów w głuszy fiordów były gwarne kempingi, a podjazdy zamiast kilometrami ciągnęły się dziesiątkami kilometrów... Ale i tak było pięknie. W tym roku wybraliśmy się na rowerach w Alpy.

Biegówki w Austrii: Kleinwalsertal

Biegówki w Austrii: Kleinwalsertal

To było jedno z niewielu miejsc w Alpach Wschodnich, które podczas ciepłej oferowało aż około 50 kilometrów tras biegowych. Położona niedaleko bawarskiego Obserstdorfu austriacka dolina Kleinwalsertal zapewniła nam trzy dni świetnej biegówkowej rozrywki. Narciarsie wycieczki z widokiem na Alpy Algawskie robiły wrażenia na wszystkich narciarzach biegowych, których mieliśmy okazję spotkać w te dni. 

Podkarpacie na rowerze: Twierdza Przemyśl

Podkarpacie na rowerze: Twierdza Przemyśl

Forteczna Trasa Rowerowa składa się z dwóch pętli - północnej i południowej, prowadzących po zewnętrznym, drugim pierścieniu austriackich fortyfikacji Twierdzy Przemyśl. Łączna długość trasy to jedynie około 80 kilometrów, jednak biorąc pod uwagę sporą liczbę miejsc do zobaczenia po drodze, a także czasem wymagające warunki na trasie - podjazdy i miejscami trudną nawierzchnię - zdecydowanie warto jazdę podzielić na dwa dni z noclegiem w Przemyślu. Atrakcyjność krajoznawcza obydwu dni będzie bardzo podobna - austro-węgierskim rozdziałem historii regionu, liczbą ciekawych obiektów i [...]

Szlak Green Velo - rowerem po Pogórzu Karpackim

Szlak Green Velo - rowerem po Pogórzu Karpackim

Wycieczka po pogórzach Przemyskim i Dynowskim była moim pierwszym wyjazdem na szlak Green Velo na Podkarpaciu. Odcinek między Rzeszowem a Przemyślem to jednocześnie najbardziej górzysty odcinek całego Wschodniego Szlaku Rowerowego. Na mojej trasie między innymi zamek w Krasiczynie, cerkiew w Piątkowej, cerkiew w Uluczu i piękna dolina Sanu. Dobra propozycja na trzy dni rowerowej wędrówki.

Beskid Niski na rowerze

Beskid Niski na rowerze

W Beskidzie Niskim z rowerem byłem po raz drugi. Wcześniej uczestniczyłem w pieszych rajdach po terenie Beskidu Niskiego i narciarskich wycieczkach na biegówkach. Tym razem z Nowego Sącza, przez znane nam świetnie rejony Izb i Bielicznej, później Skwirtnego i Hańczowej, w końcu przez Radocynę, dolinę Wisłoka, Wołowiec i Bartne, przez Gorlice dotarłem do Grybowa. Jak zawsze Beskid Niski zachwycał ciszą, porywał beskidzkim nastrojem i wspomnieniami łemkowskiej kultury.